"W 7 pod jednym dachem"
Mina tej żmji była wprost bezcenna. Dziecko któremu zabrano lizaka to nic w porównaniu do niej. Zadowolona usiadłam przy kontrolerze i robiłam swoje. Chłopcy śpiewali 6 piosenek. W tym One thing. Co ciekawe Nialler cały czas się na mnie patrzył. Może zawodowym dżwiękowcem nie zostanę ale jakoś uszło. Ich głosy brzmią lepiej na żywo niż w jakim kolwiek nagraniu. Po próbie wszyscy zebraliśmy się w biurze wujka Simona. Dzisiaj nie miał zbyt dobrego humoru więc byliśmy zestresowani tym co powie.
-Dobra chłopcy.. Wiem że trasa była dla was męcząca więc od dzisiaj macie rok wolnego. W między czasie zjawicie sie tylko na próbach i wywiadach. Może być?- W studio zapanowała totalna cisza.
-Na prawdę?- Zapytał z niedowierzaniem Liam
-Tak.- Simon
Chłopcy zaczeli się cieszyć jak dzieci. Przyglądałam sie temu z boku. Kiedy już się uspokoili Cowell mówił dalej.
-Jeszcze jedno. potrzebujemy dżwiękowca na próby i przyszłą trasę koncertową. Ula?- Simon
-Ale że ja miałabym.. Serio?
-Tak. Zgadzasz się?- Simon
-Pewnie! Bardzo dziękuję!
-Nie dziękuj mi tylko temu blondynowi co mnie przekonał..- Gdy to powiedział spojżałam na Niall'a po czym rzuciłam się mu na szyję i szepnęłam :
-Dziękuję.
-Nie ma za co.- Powiedział z uśmiechem Irlandczyk.
-No, no! Niall, a Demi to co?- Zayn
-Musisz psuć mi humor? Demi to przeszłość..- Niall
-Dobra nie chcę was wyganiać ale idźcie już.- Simon
-Wcale nie chcesz nas wyganiać.- Powiedział Lou sarkastycznym głosem.
-Do widzenia..- Simon
-No już idziemy nie irytuj się.- Hazza
Czekaliśmy jeszcze chwilę na Liama przed biurem bo o czymś tam gadali. Więc Demi to przeszłość tak? Kto będzie nastpęny? To wie tylko on. Mogę się łudzić że to będę ja. Obiecam sobie jedno że jeszcze dzisaj mu powiem co czuję. Najwyżej mnie spławi. Mówi się trudno.. Watro spróbować.
-Coś się stało? Znowu sie zamyśliłaś..- Niall stanął przedemną.
-Nic.. Później ci powiem..
-Dobrze.. Jak chcesz..
-Możemy iść.- Z biura wyszedł Li.
*Na dworzu*
Harry cały czas się na mnie gapi. To trochę wkurzające. A w jego ślad idzie Horan. Dziwnie sie czuję jak ktoś sie tak na mnie patrzy.
-Dobra jeśli chcemy sie lepiej poznać to nie wystarczą nam spotkania na próbach. Ma ktoś jakiś pomysł?- Niall
-Ja mam.- Tym razem wszystkie spojżenia padły na mnie.- Wiem że znamy się bardzo krótko ,ale jakoś trzeba zacząć. Macie ochotę wpaśc na jakiś tydzień?
-Pewnie!- Zayn
-Jasne!- Louis
-Z przyjemnością, ale nie bedziemy przeszkadzać?- Liam
-Niee, w czym? Mieszkam sama i nie mam nikogo..
-To dziwne..- Gdy Harry to powiedział Niall zabił go wzrokiem. Bardzo ciekawa reakcja i jednego i drugiego. Nie spodziewałam się tego.
-Dobrze, w takim razie wy zmykajcie do siebie ja do siebie i widzimy się za dwie godziny.
-Mogę iśc z tobą od razu?- Niall
-A twoje rzeczy?
-Zayn je weźmie. Nie Zayn?- Niall
-No chyba nie.- Mulat najwyraźniej nie miał ochoty targać ze sobą walizki kumpla.
-Proooszę.- Niall
-Dobra..-Zayn
-Dzięki. Ach ten mój dar przekonywania.. -Niall
-Ei bo zaraz zmienię zdanie.- Zayn
-No juz dobra, nie odzywam się.- Niall
-Jak coś to White Street 16. Mam nadzieje że zapamiętacie..
-Nie martw się.- Liam
-To w Londynie jest taka ulica?- Zayn
-Tak.. Oj dajcie chwilę ktoś dzwoni..- Spojżałam na wyświetlacz telefonu. Ledwo uwierzyłam w to co zobaczyłam. Cociaż po ostatnich zdarzeniach wiem że wszystko może się zdarzyć. Wracając do tematu dzwoniła Kasia. Odebrałam.
-Halo?
-Wracam do Londynu!- Normalnie bym sie ucieszyła ale było słychać że ona płacze.
-Czekaj.. Ale jak to? Co się stało?
-Brad mnie rzucił.. Mogę u ciebie zamieszkać?
-Przecież wiesz że dom stoi dla ciebie otworem. Kiedy Będziesz?
-Za jakieś pięć godzin.
-Dobra to czekam. Ale jak wrócisz to sie zdziwisz. Mam niespodziankę i możliwe ze znalazłam ci chłopka...
-Ale.. Że co?!
-Cicho.. Ucieszysz się. To do zobaczenia. I nie płacz bo nie warto.
-Paa.. Postaram się..
Byłam bardzo podekscytowana przyjazdem Kate. Podeszłam z powrotem do chłopców żeby im wszystko powiedzieć. Byle tylko nie zmienili zdania..
-Dzwoniła moja przyjaciółka. Wraca jeszcze dzisiaj.
-To znaczy że jednak nie możemy przyjść?- Niall
-Pewnie że możecie. Strasznie sie ucieszy jak was zobaczy, ona też jest waszą wielką fanką.
-A ładna jest?- Zayn
-Ładniejsza odemnie.
-Nie możliwe.- Niall i Harry
Przeniosłam wzrok z komórki na Loczka i Blondyna. "O cholera" pomyślałam i wbiłam wzrok w podłogę.
-Czy ktoś tu sie przypadkiem nie zakochał?- Liam
-Nie.- Stanowczo zaprzeczył Hazza.
-Ja m.. może trochę..- Niall
Chłopcy zaczęli się z niego nabijać ,a ja się mocno zarumieniłam.
-Dobra idźcie już. U mnie za dwie godziny.
-Tylko żeby tam się nic nie działo.- Lou
-Bo co? Zabronisz?- Niall wytknął Louis'owi język.
-Spokojnie Lou. Ja się nie dam.- Zaśmiałam się.
-Zobaczymy..- Niall powiedział to chyba w nadzieji że go nie usłyszę.
-Słyszałam..
-My już idziemy.- Zayn
-Do zobaczenia.- Liam
-Paa. Chodź Niall.
-Idę.. To teraz mi powiesz co ci jest?- Niall
-W domu. To nie jest najlepszy temat na rozmowę na ulicy..
-No dobrze. A mogę cię przytulić?- Niall
-Jasne.- Uśmiecnęłam się a on objął mnie ramieniem i tak sobie powoli szliśmy rozmawiąjąc o wszystkim i o niczym. Szliśmy tak powoli póki nie dostrzegła nas grupka fanek. Może nie grupka tylko bardziej stado ,ale kogo to obchodzi jak tak czy siak trzeba albo uciec albo poswięcić im pół godziny. Niall w tym momencie najwyraźniej wolał pierwszą wersję. Gdy juz dobiegliśmy do domu okazało się że je zgubiliśmy. I bardzo dobrze. Weszliśmy śmiejąc się z ucieczki.
-Ściągnij buty i chodź na górę.
-Jasne.- Niall
Miściąganie butów zajęło chwilkę ,ale Niallerowi to zajęło więcej czasu ,bo zrobił mu się supeł na sznurówce. Wbiegłam po schodach na górę i czekałam na Horana.
-Niall! Idziesz?!
-No już! Nie popędzaj mnie!- Niall
-Pomóc ci?- Zeszłam z powrotem na dół.
-Jeśli możesz..- Niall
-Oj, ty sieroto..- Chłopak nagle posmutniał. Jaka ja głupia.. Zapomniałam że on jest taki wrażliwy..- Przepraszam..
-Na prawdę jestem taki do niczego?- Niall
-Pewnie że nie! Nie jesteś do niczego głuptasie. Tak mi się powiedziało.
Dałam mu buziaka w policzek i od razu się rozchmurzył.
-Już dobrze?
-Tak ,mogę cię przytulić?
-Jasne..- Rozłożyłam ramiona. Długo się do nikogo nie przytulałam. Zapomniałam jakie to wspaniałe uczucie. A szczególnie zostać przytulonym przeż Niall'a Horan'a.
*Oczami Niall'a*
Mam nadzieję że ona na prawdę tak nie myśli. Bo inaczej nic z tego nie wyjdzie. Muszę się przełamać i powiedzieć jej wszystko.. Nawet za chwilę! W końcu mamy trochę czasu tylko dla siebie.
Dla czego wszyscy mi wmawiają że świetnie przytulam? Przecież to nie zależy odemnie tylko od tej drugiej osoby. Jeśli Tego chce to jej się spodoba. Bardzo miło mieć kogoś tak blisko jak teraz. Tą chwilę przerwał nam mój telefon.
-To Demi..
-Przecież podobno nie jesteście razem..- Ula
-No nie ,ale ona nie daje mi spokoju.
-Nie odbierzesz?- Ula
-A po co? Żeby znowu jej słuchać?
-No tak.. Może zmieńmy temat?- Ula
-Dobra. Jak będziemy spać?
-Nas będzie siedmioro a łóżka są cztery.- Ula
-Ty pewnie z Kate ,a my sobie poradzimy.
-Tylko się nie kłóćcie kto z kim i gdzie śpi.
-Aż takimi dziećmi nie jesteśmy.- Zacząłem się śmiać, już widzę te przepychanki.
-Taa, jasne. I z czego się śmiejesz?- Próbowała udawać poważną ,ale jej nie szło bo mój śmiech jest za bardzo zaraźliwy. Kiedy się już uspokoiliśmy ,przeszliśmy do salonu bo nie było sensu dalej prowadzić tej rozmowy przed drzwiami wejściowymi.
-Kate by pewnie chciała spać z Zayn'em. Jej marzenie. Ale on ma Perrie.- Ula
-No właśnie nie. Zerwał z nią w zeszły piątek.
-A nie szuka przypadkiem dziewczyny?- Ula
-Jesteś zainteresowana?
-Nie. Pytam bo Kasia też nie ma chłopaka a za Zayn'em szaleje. Po za tym ja mam kogoś innego na oku.- Ula
-Kogo?- Co dziwne ,moje oczy lekko zaszły łzami. Próbowałem to ukryć ,ale chyba mi nie szło.
-A taki jeden. On jest bardzo zabawny i czasami trochę roztargniony. Umie pocieszyć i lubi sie przytulać. Ma cudowne niebieskie oczy i blond włosy. Przy nim czuję się jak bym go znała od zawsze chociaż znamy się dwa dni.
-Chłopak idealny?- Czułem że nie mam szans.. Zakryłem twarz dłońmi. Poczułem jak ona mnie przytula.
-Na prawdę nie wiesz o kogo chodzi?- Ula
Pokiwałem przcząco głową.
-O ciebie..- Ula
Podniosłem wzrok i spojżałem jej w oczy.
-Właśnie zaoszczędziłaś mi wymiawiania słów które nie przeszły by mi tak po prosty przez gardło.. Wiem że to dopiero dwa dni ale..
-Jesteś wyjątkowy.- Ula
-Czyli że.. Chcesz być ze mną? Myślisz że to się uda?
-Też wiem że to tylko dwa dni. Chcę być z tobą i wiem że to się uda.. Musi się udać bo mi cholernie na tobie zależy..
-To jesteśmy razem?
*Moimi oczami*
Zbliżyłam się do nigo powoli i nasze usta złączyły się w długim, szczerym i namiętnym pocałunku. Mogła bym tak w nieskończoność. Niall z chęcią odwzajemnił pocałunek.
-Taka odpowiedź ci wystarczy?
-Całkowicie.- Nialler posłał mi ciepły uśmiech. Dla czego takie chwile zawsze coś nam przerywa? Tym razem był to dzwonek do drzwi.
-Otworzę.- Powiedziałam niechętnie i ruszyłam w kierunku drzwi. Naszą obecnością zaszczyciła nas pani z urzędu. Nagadała mi o obowiązkach związanych z utrzymaniem domu i takie tam. Mówiła cały czas o tym samym i tak w kółko. Kiedy w końcu wyszła moglismy się zabrać za przygotowania do przyjęcia chłopców.. i Kate. Wzięlismy sie do roboty. Ja przygotowałam jedzenie ,a Niall z własnej woli ogarnął pokój na dole. Poszliśmy jeszcze na górę i ogarnęliśmy tamte pokoje.
-Minęły juz prawie trzy godziny od wyjścia ze studia a ich jeszcze nie ma..
-Może się zgubili?- Niall
*Tym czasem u chłopców*
*Liam*
Jeździliśmy po całym mieście co i tak nic nie dało bo nie znaleźliśmy tej ulicy. Harry był już lekko wkurzony bo każdy mówił mu gdzie ma jechać i dochodziło do tego że jeździliśmy w kółko.
-Liam jesteś pewien że dobrze zapamiętałeś ten cholerny adres?- Zapytał zbulwersowany loczek.
-Przecież mówię że tak. Grey Street 16.. Tak myślę...
-Czyli sie zgubiliśmy..- Lou
-Jeszcze nie.
-Jak to nie?! Szukamy tej ulicy prawie godzinę i nic!- Hazza
-Spokojnie. To nie zając ,nie ucieknie.- Zayn
-Dla ciebie spóźnianie się to norma.- Lou
-Odezwał się punktualny..- Zayn
W samochodzie panował chaos. Wszyscy sie kłócili i sprzeczali.
-Zamknijcie się! Może niech ktoś po prostu zadzwoni do Niall'a?
-Dobry pomysł.- Harry
Zapanowała cisza. Nikt jakoń nie wyrywał się żeby do niego zadzwonić i tłumaczyć się z tej lekko żenującej sytuacji. W końcu nie mieszkamy w londynie od wczoraj..
-Niech będzie.. Ja zadzwonię.
*W domu*
*Niall*
Siedzielismy z Ulą w kuchni i gapiliśmy się to na siebie to przez okno. Usłyszałem mój telefon dzwoniący w salonie więc wstałem żeby go odebrać. Na wyświetlaczu widniało Zdjęcie Liama w sztucznych wąsach. Odebrałem.
-No gdzie wy jesteście!?
-Zgubiliśmy się..- Liam
-Anglik zgubił się w stolicy.. Przecież znacie adres..
-No tak. Grey Street 16.- Liam
-Nie Grey tylko White..
-Czy to białe czy to szare.. Nie ważne. Zaraz będziemy.- Liam
Rozłączył się. Wróciłem do kuchni z telefonem w ręce.
*Ula*
-I co?
-Faktycznie się zgubili. Czterech Anglików w samochodzie i gubią się w stolicy..- Niall
-Tak to troche dziwne.- Zaśmiałam się pod nosem.- Może jeśli juz jesteśmy razem to chciałbyś spać ze mną?
-Mogę?- Niall
-A czy mówię nie wyraźnie? tylko prosze cię żeby przynajmniej do jutra nic głupiego do głowy nie przyszło..
-Ale jutro..- Niall uniósł jedną brew.
-Jutro zobaczymy.
Rozegł się rytmiczny głos pukania do drzwi. Poszłam otworzyć. To byli chłopcy. Bardzo się zdziwiłam temu w jaki sposób mnie przywitali, bo każdy mnie uściskał. Na ogół jestem dosyć nieśmiała ale przy nich czułam się jak przy starych przyjaciołach. -Wejdźcie i się rozgośćcie. Niall jest w kuchni. Ei.. Czyja jest ta szósta walizka?
-Te dwie są moje.- powiedział Mulat uśmiechając się i wskazująć na dwie granatowe walizki z napisem "Zayn Malik" którego wcześniej nie zauważyłam.
-Bo wiesz. Zayn to ten modny.- Lou
-A ty?- Zapytałam z cwaniackim uśmiechem.
-Ja jestem tym zabawnym. Harry to lovelas ,a Liam jest tym romantycznym. Naszego Niallera już znasz.- Powiedział pasiasty wskazując kolejno każdego z chłopaków.
-Nawet nie wiesz jak bardzo..
-Czy coś nas opuściło?- Zayn
-Nic. Prócz tego że jesteśmy razem to nic.- Niall
-Ale..?- Harry wydawał się zdziwiony.
Chłopcy zaczęli się z niego smiać. Przeszliśmy do salonu i zaczęliśmy ustalać jak śpimy bo była to w tym momencie najważniejsza kwestia.
-Ja śpię z Harrym!- Lou
-Larry is real!- Niall
Znowu się śmialiśmy. Gdy skończyliśmy juz to wszystko uzgadniać (co zajęło nam 20 minut) wyszło na to że ja śpię z Niall'em ,Lou z Hazzą ,Liam z Zaynem ,a Kate sama. Chyba że zdecyduje inaczej bo przypadnie komuś do gustu.
-Dobra chłopaki. Idźcie na górę bo zaraz powinna być Kasia a wasza wizyta miała być niespodzianką.
-Kasia to ta ładna?- Zayn
-Tak Zayn. Ta ładna.
-Już idziemy ale daj znać jak będzie.- Niall
-O to się nie martw.- Puściłam mu oczko po czym wszyscy wbiegli na góre zabierając walizki. Nie musiałam czekać długo. po kilku minutach rozległ się dźwięk dzwonka. Otworzyłam. W drzwiach stała zapłakana Kate. Żadna nic nie mówiła aż w końcu ona rzuciła mi sie na szyję.
-Nie masz pojęcia jak tęskniłam.- Kate
-Wiedziałam że wrócisz. Tak sie cieszę!
Kiedy odkleiłyśmy się od siebie wpuśliłam ją do środka.
-Wybacz że mówie ci to prosto zmostu ale..
-Tylko już bardziej mnie nie dołuj...- Kasia
-Ten tydzień spędzimy z pięcioma chłopakami pod jednym dachem.
-Z jakimi?! Jakimiś obcymi?! No proszę cię!- Kasia
-Spokojnie. Zaraz wszystkiego sie dowiesz.
No i jest już trzeci rozdział. Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednimi postami. Znowu przepraszam za błędy bo na pewno się trafią. Miłego czytania Directioners. <3

Jak zawsze przepiękny. Kocham to opowiadanie. Życzę weny i czekam na następny. Może trochę dłuższy ??
OdpowiedzUsuńSuper.Dziewczyno dodawaj szybko kolejny rozdział bo nie wytrzymam.I widzisz zaczynają go czytać,szybko proszę następny i poproszę z dedykacją nie no żartuje bez dedykacji tylko tak dla żartów napisałam.Super.
OdpowiedzUsuńBiste, dodawaj kolejne i zapraszam na mój blog :D hipposter.blogspot.com :D + Dodałam się do obserwatorów, czekam na rewanż :D
OdpowiedzUsuńsuper rozdział :)) tak szybko jakoś są razem, ale skoro sie zakochali to na co mają czekac ?? :P noo.. zastanawia mnie jeszcze ten harry :) jemu tez chyba ona sie podoba :) i kate :) moze bedzie z zaynem? zobaczymy czekam na nn i zapraszam do mnie na mojego bloga :))) + zapraszam do zaobserwowania go :P ja cie juz obserwuje i licze na to samo :P pozdrawiam:
OdpowiedzUsuńhttp://onedirection-moments-opowiadanie.blogspot.com/
zapraszam do mnie na nowy :)) rozdzialik tym razem romantic!!! :P
Usuńhttp://onedirection-moments-opowiadanie.blogspot.com/